Samo zamieszczenie listy danych osobowych pacjentów na drzwiach gabinetu lekarskiego nie przesądza o tym, że dana osoba jest chora na jakąkolwiek chorobę[1]. Oczekiwanie na wizytę u konkretnego specjalisty nie jest ponadto jednoznaczne z leczeniem się na ściśle określoną chorobę. Biorąc pod uwagę jednak, iż wskazana wyżej forma przetwarzania danych osobowych może powodować wśród pacjentów negatywne reakcje, wydaje się, iż rozwiązaniem lepszym organizacyjnie byłoby wprowadzenie przez zakład opieki zdrowotnej, np. systemu numerków, zgodnie z kolejnością zapisywania pacjentów.

Ponadto, art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty[2] zobowiązuje lekarza do zachowania w tajemnicy informacji związanych z pacjentem, a uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu. Przypadki, w których lekarz zwolniony jest z tego obowiązku wymienione zostały w ust. 2 tego przepisu. Natomiast zgodnie z art. 40 ust. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, lekarz nie może podać do publicznej wiadomości danych umożliwiających identyfikację pacjenta bez jego zgody.

W latach ubiegłych do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych kilkakrotnie były kierowane pytania o dopuszczalność umieszczania tzw. „kart gorączkowych” przy łóżkach chorych[3]. Generalny Inspektor wystąpił zaś do Ministra Zdrowia o podjęcie działań w tym zakresie. W skierowanym do Generalnego Inspektora piśmie Minister Zdrowia wskazał, iż „(…) pewnym kompromisowym rozwiązaniem mogą być dwustronne karty gorączkowe, zamieszczone przy łóżkach szpitalnych. Strona zewnętrzna widoczna dla wszystkich zawierałaby tylko imię i nazwisko pacjenta, natomiast strona wewnętrzna oprócz imienia i nazwiska pacjenta, pozostałe informacje o zdrowiu i leczeniu (…). Nie może to mieć zastosowania na tych szczególnych oddziałach, na których zachodzi bezpośrednie zagrożenie życia pacjenta, a wiec wszystkich oddziałach intensywnej opieki medycznej, ratownictwa, gdzie o ratowaniu życia mogą decydować ułamki sekund, a jeden rzut oka osób podejmujących akcje ratunkowa musi wystarczyć dla zastosowania właściwego toku postępowania (…) intencją ustawodawcy na pewno nie było narażanie życia i zdrowia, do czego doprowadzić mogłoby zbyt restrykcyjne w tych przypadkach interpretowania zapisów ustawowych”[4].



[1] Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, Pytania i odpowiedzi. Informacje dostępne na stronie internetowej Generalnego Inspektora pod adresem:  http://sdt.giodo.gov.pl/266/j/pl/, 30.08.2009 r.

[2] Dz. U. z 2008 r. Nr 136,  poz. 857 z późn. zm. Powoływana dalej jako ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

[3] Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, Sprawozdanie z działalności Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych w roku 2005 r., s. 167. Dokument dostępny na stronie internetowej Generalnego Inspektora pod adresem: http://www.giodo.gov.pl/plik/t/pdf/j/pl/id_p/816.pdf, 10.10.2009 r.

[4] Tamże, s. 167 – 168.



Wyślij Komentarz